|
|
  |
Trafić tu to jak minąć mnie na ulicy. Przypadkiem. Przecież głównie to robimy. Mijamy się jak ekspresy na ulicach, śmierdzących dworcach, w korytarzach. Mijamy się w wesołych okienkach komunikatorów, liniach maili, za maskami spiętych twarzy, uśmiechniętych emoticonek, maskami blogowych szablonów, w bezosobowym buczeniu tramwajów, pobłyskiwaniu sieciowych diod. Trafiając tu nie poznasz mnie. Ocierasz się o mnie. Jak na ulicy. To idę dalej. Śledź mnie. Spójrz na mnie. Uśmiechnij się do mnie Umów się ze mną na kawę za rogiem. Zapytaj o godzinę. |